Obserwatorzy

środa, 10 października 2012

Jesień w kolorach tęczy - kolor żółty.

W tym tygodniu w zabawie u Ani występuje kolor żółty.  A na moich zdjęciach występuje ... nie, to nie jabłka, choć je przypomina...  to jest pigwa. Kupiłam ją wczoraj na Kleparzu, bo wyczytałam, że owoc ten posiada więcej witaminy C niż cytryna, że uodparnia, że wspomaga leczenie przeziębień, że poprawia apetyt i że w ogóle jest bardzo zdrowa... Ojczyzną pigwy jest podobno Gruzja, gdzie rośnie 75 gatunków tego owocu. Francuski łagodzą pigwą zmarszczki i ponoć biblijna Ewa tym owocem ( a nie jabłkiem) kusiła Adama. Wyczytałam też, że owoce pigwy są bardzo wonne, wydzielają zapach mający coś z pomarańczy i ananasa. Moje nie pachną niestety...szkoda... Pigwy nie da  się tak po prostu zerwać z drzewa i zjeść, ale świetnie nadaje się na kompoty, dżemy, konfitury, galaretki,nalewki i wina. Ja swoją kupiłam z myślą, że zrobię z niej konfiturę do herbaty, choć taka pigwowa naleweczka pewnie też jest pyszna...jak myślicie???

PIGWA




Ostatnio uśmiechnęło się do mnie szczęście i wygrałam candy u Marty . Listonosz zawitał do mojego domu w poniedziałek z przesyłką, a w niej prześliczna deska, która już wisi w mojej kuchni:)
Marto! DZIĘKUJĘ! ♥♥♥


29 komentarzy:

  1. dobra jest nalewka z pigwy i gruszki... bardzo aromatyczna...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja tak pigwy poszukuje:/Piękne egzemplarze!!
    Gratuluje wygranej!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Krakowie jest na pewno...to co może do Krakowa po pigwę?

      Usuń
  3. Bardzo mi miło:))) Śliczne zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę uwierzyć, że to pigwa!!! Myślałam że jabłko! I szukam... szukam tej pigwy i w końcu załapałam że to chyba to jabłko ;-)) Nigdy nie widziałam pigwy i to pewnie dlatego.. deseczka cudowna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje starsze dziecię też myślało, że to jabłka. Co to za giganty? - spytał, bo coś wielkość mu nie pasowała. Te 3 sztuki ważą prawie 1,5 kg.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. A ja właśnie naleweczkę pigwową nastawiłam - jest bardzo smaczna. Przepis oczywiście podam niebawem...
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  6. pyszna jest i w naleweczce i w marmoladzie, a na Wschodzie panny młode żują ją w noc poślubną, żeby mieć świeży oddech :), dla zapach pozbieraj sobie małe pigwowce, ja je upycham do szuflad :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja myślałam że to jabłka;) ależ wstyd, no cóż, człowiek całe życie sie uczy;)
    Deseczka wspaniała, gratuluję;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdraszczam wygranej:) deseczka naprawdę piękna.
    A pigwę znam tylko z konfitury. Nalewki nigdy nie piłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, naleweczka z pigwy wyśmienita :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Polecam pigwę w nalewce.... pachnie wyśmienicie dopiero gdy się ją przekroi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że nie pachnie, bo ona taka z własnego sadu nie jest:)

      Usuń
  12. Jest przepyszna - ostatnio w szafeczce znalazłam prawie litr zapomnianej nalewki pigwowej - cudnie sklarowana i pachnąca. Suszoną pigwę dodaję do herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musiałaś się ucieszyć na jej widok...ja bym się ucieszyła i to bardzo:)

      Usuń
  13. Lubię pigwę. Począwszy od tego, że lubię na nią patrzeć, potem wąchać i w konfiturach. Jest cudowna i niedoceniana. Moja sąsiadka ma pigwowe drzewo w ogródku. Pięknie wygląda obwieszone owocami! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. I owoce śliczne i deseczka cudna :)) Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  15. i jaki piękny nowy nagłówek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Deseczka faktycznie śliczna. A pigwa na zdjęciach prezentuje się pięknie. Ja bardzo lubię herbatkę z syropem z tego owocu. Lepsza jak z cytryną. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pigwę rzeczywiście trudno spotkać, na szczęście mam swoje źródło zaopatrzenia u mojej mamy w ogrodzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też przerabiałam pigwę a ta deseczka bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznaje bez bicia iz nie mialam przyjemnosci z tym owocem. Milo jednak wspominam spotkanie z Genowefa Pigwa czyli Bronislawem Opalka, ktory poza scena sprawial wrazenie skromnego i wrecz niesmialego czlowieka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...