Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 października 2015

Zrób dziś, co masz zrobić jutro.

Nie zdążyłam wczoraj oberwać jabłek z jabłoni, które  rosną na działce mojego Taty i cały dzisiejszy poranek towarzyszyła mi ta myśl. Jabłonie te - to stare odmiany, a jabłka na nich rosnące choć nie są idealne,  to smakują wybornie, zwłaszcza w szarlotce albo naleśnikach. Obrodziły w tym roku obficie, sypiąc czerwonym owocem. Dziś za to sypnęło śniegiem, temperatura spadła i jak w nocy przyjdzie przymrozek będzie pewnie po owocach. Szkoda...

***

Tymczasem zostawiam Was z kilkoma zdjęciami mojej ostatniej robótki. Niebieskiej, wełnianej czapki. Udało mi się złapać na zdjęciach trochę słoneczka, obrazki w sam raz na dzisiejszy zimny wieczór. 









Pozdrawiam jesiennie:)

poniedziałek, 29 września 2014

Muchomory...

Lubię wyprawy do lasu na grzyby, ale na grzybach nie znam się zupełnie. Nie lubię koloru czerwonego, ale bardzo lubię muchomory:) Inspiracją dla mnie był ten blog.







Tutaj, dla zainteresowanych KLIK filmik jak zrobić muchomorka na szydełku.


***

Cieszę się ogromnie, że mimo mojej nieobecności zaglądacie tu nadal:) Dziękuję.

niedziela, 7 września 2014

Cudowny dzień.

Cudowny dzisiaj był dzień, taki słoneczny, aż chciałoby się go zatrzymać na dłużej. Bardzo lubię ten czas, czas późnego lata albo wczesnej jesieni, szczególnie gdy jest ciepły. Na bok odłożyłam dzisiejsze zaplanowane zajęcia i zamiast tego był długi rodzinny spacer z psem, zbieranie kwiatów, sesja zdjęciowa Zuzi, zbieranie rajskich jabłuszek z naszej osiedlowej jabłoni, robienie jabłuszkowych wianuszków, było cudownie...tak jak lubię...


Jesienią, jesienią
Sady się rumienią:
Czerwone jabłuszka
Pomiędzy zielenią.


Mogę spróbować?



Do zrobienia wianuszka potrzebny jest: drut, wstążka, patyczek do szaszłyków (do robienia dziurek w jabłuszku).



Ten zostanie na balkonie

A ten w kuchni.

Miłego tygodnia kochani:)))

sobota, 14 września 2013

Ciasto na niedzielę czyli ciasto ucierane ze śliwkami.

Lubicie śliwki? A ciasto ze śliwkami lubicie? Moja propozycja na jutro to niezwykle proste ciasto ucierane,  takie z gatunku- "ratunku!!!goście jadą" albo "zjedlibyśmy coś słodkiego" . Jego przygotowanie nie zajmie Wam więcej jak 10 minut, nie licząc pieczenia oczywiście. Jedyne o czym trzeba pamiętać, to żeby mieć śliwki, pozostałe składniki raczej są w każdym domu. A jak nie, to zawsze można pójść po szklankę mąki czy cukru do sąsiada:)

Potrzebujecie:
2 szklanki mąki
2 łyżki mąki ziemniaczanej
3 jajka (jak małe to 4)
kostkę margaryny
niepełna szklanka cukru
cukier waniliowy
łyżeczka proszku do pieczenia
wydrylowane śliwki ok. 1 kg

Margarynę ucieram z cukrem i cukrem waniliowym, dodaję trochę mąki, jajko, znów mąkę i znów jajko, cały czas ucieram, następnie proszek do pieczenia. Utarte ciasto wlewam do formy, na wierzch układam śliwki, ja układam skórką do dołu. Piekę w temperaturze 180 stopni około 40 minut. Po upieczeniu posypuję cukrem pudrem.




Proste, prawda??? Na koniec powiem Wam jeszcze, że ciasto znika tak samo szybko, jak szybko się je robi.



***

Uciekam tymczasem, bo wybieramy się do Niepołomic a Wam życzę udanej soboty i niedzieli. 

poniedziałek, 9 września 2013

Jesień ?

Lato pożegnało się z nami pięknymi dniami. Tak było wczoraj i przedwczoraj w Krakowie, a dziś już nie, dziś już pada deszcz. Żal tych beztroskich letnich dni, żal odwiesić na wieszak letnie sukienki i  żal żegnać się z sandałami...ale cóż, taka kolej rzeczy. Jesień stoi u progu, i ja na nią czekam, na tę złotą i ciepłą, pachnącą liśćmi i ulubioną szarlotką, z babim latem i kasztanami...czekam. I na tę chłodną, deszczową, kiedy można bez wyrzutów sumienia zostać w domu, też czekam. Lubię ten jesienny czas. Czas swetrów, szali, i kapci - włóczkowych, mięciutkich i ciepłych.





W miniony weekend rozpoczęłam dzierganie. Czy jest ktoś chętny???

piątek, 16 listopada 2012

Jesień w kolorach tęczy - kolor fioletowy.

To już ostatni kolor w zabawie u Ani . Myślałam, że na nim polegnę, bo w listopadzie jakoś mało tego fioletu dookoła mnie było. Kupiłam nawet bakłażany, bo fioletowe, ale okazały się modelami mało wdzięcznymi, bo na zdjęciach przy braku światła wyszły prawie czarne. Za to jako kolacja były wyborne. Cóż więc mi pozostało? Przeszukałam "archiwa" i padło na astry, u mnie w towarzystwie rusałek, najbardziej chyba jesienne kwiaty.

ASTRY





I jeszcze piosenka,która towarzyszy mi cały wieczór. Piękna kobieta, piękny głos...
Ode mnie dla Was:)
Dobrej nocy:)

sobota, 3 listopada 2012

Domowy kisiel z żurawin.

Już wiem, że ten smaczny i zdrowy deser będzie moim ulubionym deserem na jesienne i zimowe dni, a jego aromat i piękna barwa znakomicie ocieplą każdą szaro-burą chwilę... Do tej pory żurawina kojarzyła mi się jako dodatek do sera brie lub oscypka, albo w postaci suszonej w moim ulubionym musli. Kisiel robiłam i jadłam pierwszy raz w życiu, wyszedł pyszny, słodki, ale i kwaśny równocześnie.  Przepis pochodzi z bloga Łakomym okiem. Moja modyfikacja przepisu polegała na tym, że dodałam jeszcze jedną łyżkę cukru. Deser zrobiłam z myślą o mojej najmłodszej, chorej latorośli. Spróbowała łyżeczkę, powiedziała " nie ciem" i na tym skończyła. Mąż o deserze wyraził się, taki sobie. Ale ja z Synem zajadaliśmy się do ostatniej łyżeczki, tak nam smakował.



niedziela, 28 października 2012

Szydełkowo tym razem.

Czy u Was też sypnęło śniegiem? Świat za oknem wygląda pięknie, jakby go ktoś posypał cukrem-pudrem. Ale co z tego, ja jeszcze nie jestem gotowa na śnieg, na chłód i na zimę w ogóle.


***

W tym tygodniu zrobiłam na szydełku jesienny komplecik - czapkę i mini chustę dla mojej Zuzi. Robiąc czapkę i kokardkę korzystałam z tutorialu  i rad Justyny KLIK . Dziękuję Ci Justynko bardzo.
Zdjęcia kompleciku bez małej modelki niestety, bo zmogło nas jakieś choróbsko i nie jesteśmy fotogeniczne teraz. Ale uwierzcie mi, że Zuzia wygląda w nim słodko, choć na co dzień to mały łobuziak jest z niej.





Pozdrawiam Was ciepło.

poniedziałek, 22 października 2012

Jesień w kolorach tęczy - kolor niebieski.

I przyszła pora na kolor niebieski w zabawie u Ani. Czy jesień jest niebieska? Wczoraj wyruszyłam na poszukiwanie tego koloru. Rodzinny spacer, Skałki Twardowskiego i ....

Oto co znalazłam:

JESIENNE NIEBO 




A tu odbite w wodzie. 







Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego koloru :)

wtorek, 16 października 2012

Jesień w kolorach tęczy - kolor zielony.

Kolejny tydzień zabawy u Ani, i kolejny kolor...tym razem zielony. Jest to jeden z ulubionych moich kolorów. Może dlatego, że kojarzy mi się z naturą, ze świeżością, z nadzieją a może dlatego, że pasuje do moich brązowych oczu i włosów, które raz są kasztanowe a raz miodowe, a może dlatego, że gdzieś w genach odziedziczyłam sympatię do tego koloru (po tacie leśniku)? Zielenie, które lubię najbardziej to odcień khaki i ciemna , butelkowa. I taką można znaleźć w mojej szafie. 
A jeśli jesień i kolor zielony to nie może zabraknąć gruszek, które jesienią kuszą najbardziej swoim zmysłowym kształtem, pociągającym zapachem, a przede wszystkim niepowtarzalnym smakiem.

Oto moja propozycja:

GRUSZKA








środa, 10 października 2012

Jesień w kolorach tęczy - kolor żółty.

W tym tygodniu w zabawie u Ani występuje kolor żółty.  A na moich zdjęciach występuje ... nie, to nie jabłka, choć je przypomina...  to jest pigwa. Kupiłam ją wczoraj na Kleparzu, bo wyczytałam, że owoc ten posiada więcej witaminy C niż cytryna, że uodparnia, że wspomaga leczenie przeziębień, że poprawia apetyt i że w ogóle jest bardzo zdrowa... Ojczyzną pigwy jest podobno Gruzja, gdzie rośnie 75 gatunków tego owocu. Francuski łagodzą pigwą zmarszczki i ponoć biblijna Ewa tym owocem ( a nie jabłkiem) kusiła Adama. Wyczytałam też, że owoce pigwy są bardzo wonne, wydzielają zapach mający coś z pomarańczy i ananasa. Moje nie pachną niestety...szkoda... Pigwy nie da  się tak po prostu zerwać z drzewa i zjeść, ale świetnie nadaje się na kompoty, dżemy, konfitury, galaretki,nalewki i wina. Ja swoją kupiłam z myślą, że zrobię z niej konfiturę do herbaty, choć taka pigwowa naleweczka pewnie też jest pyszna...jak myślicie???

PIGWA




Ostatnio uśmiechnęło się do mnie szczęście i wygrałam candy u Marty . Listonosz zawitał do mojego domu w poniedziałek z przesyłką, a w niej prześliczna deska, która już wisi w mojej kuchni:)
Marto! DZIĘKUJĘ! ♥♥♥


wtorek, 2 października 2012

Jesień w kolorach tęczy - kolor pomarańczowy.

W tym tygodniu w zabawie u Ani  króluje kolor pomarańczowy. I pierwsza moja myśl, co ja pokażę??? Byle nie dynie...Szukałam i szukałam inspiracji i oprócz dyni nic nie znalazłam. Potem druga myśl, może by poszukać coś w starych zdjęciach. I znalazłam takie oto fotografie, sprzed trzynastu lat, robione jeszcze analogowym aparatem, a na nich las mojego taty, bo mój tata jest leśnikiem a raczej był, bo teraz jest już na emeryturze. 
Uwielbiam ten bukowy las o każdej porze roku. Wiosną, kiedy zachwyca swoją świeżą zielenią.  Latem, kiedy panuje w nim półmrok i niezmącona cisza, kiedy można się schować przed upałem w jego cieniu. Zimą, kiedy współgra z bielą śniegu, ale najbardziej  zachwyca mnie jesienią, kiedy staje się pomarańczowo - rudy, kiedy jego liście tworzą kobierzec, cudownie szeleszczący i cudownie miękki. 


Oto moja propozycja:

BUCZYNA







Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego koloru:)

niedziela, 23 września 2012

Jesień w kolorach tęczy - kolor czerwony.

Ania z HOME SWEET HOME zaprasza do fotograficznej zabawy "Jesień w kolorach tęczy". W tym tygodniu na zdjęciach w roli głównej występuje kolor czerwony.

Oto moja propozycja:




LIŚĆ JEŻYNY

niedziela, 9 października 2011

Róże z liści klonu.

Z dzisiejszego spaceru z parku wróciłam do domu z klonowymi liśćmi. Zbierałam je z myślą, że spróbuję zrobić z nich róże. Sposób wykonania znalazłam  tutaj . Może moje róże wymagają dopracowania, ale z efektu końcowego jestem zadowolona.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...