- Mamo, może tym razem upiekłabyś bułki - usłyszałam w sobotę od swojego syna. Bo sobota to jest dzień, kiedy piekę chleb.
-Czemu nie? - pomyślałam...i upiekłam żytnio-pszenne i pszenne z przepisu znalezionego w internecie. Nieskomplikowane, na drożdżach.
Zapach świeżych bułek rozniósł się po całym domu, wyglądały smakowicie, synowi smakowały bardzo... a mnie nie do końca...Muszę upiec jeszcze raz i wtedy podzielę się przepisem.
A może Wy macie sprawdzony przepis na domowe bułki?
Pozdrawiam Was cieplutko :)

























