Obserwatorzy

niedziela, 7 września 2014

Cudowny dzień.

Cudowny dzisiaj był dzień, taki słoneczny, aż chciałoby się go zatrzymać na dłużej. Bardzo lubię ten czas, czas późnego lata albo wczesnej jesieni, szczególnie gdy jest ciepły. Na bok odłożyłam dzisiejsze zaplanowane zajęcia i zamiast tego był długi rodzinny spacer z psem, zbieranie kwiatów, sesja zdjęciowa Zuzi, zbieranie rajskich jabłuszek z naszej osiedlowej jabłoni, robienie jabłuszkowych wianuszków, było cudownie...tak jak lubię...


Jesienią, jesienią
Sady się rumienią:
Czerwone jabłuszka
Pomiędzy zielenią.


Mogę spróbować?



Do zrobienia wianuszka potrzebny jest: drut, wstążka, patyczek do szaszłyków (do robienia dziurek w jabłuszku).



Ten zostanie na balkonie

A ten w kuchni.

Miłego tygodnia kochani:)))

piątek, 15 sierpnia 2014

Mój pierwszy raz czyli moja pierwsza wymianka.

Pierwsza... miętowo-limonkowa... . Organizatorką zabawy i moją parą wymiankową była hubka.
Ewa to przemiła osoba, robi przepiękną biżuterię, sprawiła mi wielką radość swoją paczuszką i rzeczami, które tam znalazłam. Zobaczcie zresztą same jakie cuda dostałam od niej. 
















W bransoletkach jestem wprost zakochana, można nosić je razem lub oddzielnie i za każdym razem wyglądają fajnie.


*** 

Ewuniu, jeszcze raz dziękuję Ci bardzo, bardzo...


***
Korzystając ze zdjęć, które Ewa zamieściła na swoim blogu zobaczcie co ja przygotowałam dla niej.

źródło zdjęcia : http://hubka38.blogspot.com/


źródło zdjęcia: http://hubka38.blogspot.com/





niedziela, 10 sierpnia 2014

Zaczynam odliczanie.

Jeszcze tylko 4 dni dzieli mnie od upragnionego urlopu. W planach wyjazd nad nasze morze. A ja tak uwielbiam Bałtyk, choć zimny i pogoda niepewna...



Pozdrawiam wakacyjnie:)
Miłego tygodnia kochani:)

czwartek, 31 lipca 2014

Przyjaźni z nią raczej nie będzie.

Zamarzyła mi się nowa poszewka. Z mini kwadracików. Bawełniana. Bawełnę - Cotton Light Dropsa - zamówiłam u Sylwii, urzekła mnie bardzo swoimi pięknymi kolorami, no i promocyjną ceną. 




Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z tego typu włóczką, zamawiałam ją z pewnymi obawami, bo owszem gęsta, miękka... tylko te rozwarstwiające się nitki... jak na razie doprowadzają mnie do szału. 





Szydełkowanie idzie mi bardzo, a to bardzo opornie, zrobię kwadracik i pracę rzucam w kąt. Coś nie mogę okiełznać tej bawełny. Na całą poszewkę potrzebuję 49 sztuk. Boję się, że nie wystarczy mi cierpliwości i że jej nie skończę. Oby nie...

A Wy, jakie macie doświadczenia z bawełną?

***

Pozdrawiam Was serdecznie i proszę trzymajcie za mnie kciuki :)






wtorek, 10 czerwca 2014

Cicho sza...

Kochani jestem, choć mało mnie tutaj, mało mnie u Was. Ale jestem, i nigdzie jak na razie się nie wybieram. I wena mnie nie opuściła i nie dopadło mnie zmęczenie i żadna chwilowa niemoc twórcza...Wręcz przeciwnie:) Nietrudno chyba odgadnąć co zajmuje mi ostatnio czas.



Pozdrawiam :)

niedziela, 4 maja 2014

Kolorowa poduszka.

Lubię szydełkowe poszewki na jaśki, lubię bardzo ten wzór z kołem w środku, ale najbardziej lubię układać, przekładać i łączyć gotowe już kwadraty. 



Poszewkę zrobiłam z resztek akrylu, dlatego kółeczka są różnej wielkości. Miała być kolorowa,  wesoła i energetyczna. Lubię takie łączenie kwadratów, żeby każdy był wyraźnie widoczny. Wzór na kwadrat znajdziecie tutaj . 



Kredki, pastele i szkicownik do zdjęć użyczył mi mąż. Dziękuję Kochanie:)


Pozdrawiam cieplutko:)

piątek, 25 kwietnia 2014

Targi Rzeczy Fajnych.

Dzisiejszy post będzie szybki i krótki, żeby zdążyć przed weekendem jeszcze. Jeśli planujecie go spędzić w Krakowie lub nie macie żadnych planów, mam dla Was świetną propozycję. Może skorzystacie. W sobotę na Placu Nowym organizowane są Targi Rzeczy Fajnych, więcej informacji znajdziecie tutaj


piątek, 18 kwietnia 2014

Wesołego Alleluja.

Kochani!!!

Na ten nadchodzący czas życzę Wam spokoju, radości i zdrowia. 
Cudownych chwil spędzonych w gronie rodziny i przyjaciół. 
Aby piękno tych świąt i płynąca z nich siła towarzyszyła Wam 
 na co dzień.

Wesołego Alleluja!!!


wtorek, 8 kwietnia 2014

Ocieplacz-zając na jajko - jak zrobić...

Jeśli potraficie robić na drutach oczka prawe i oczka lewe, to ze zrobieniem ocieplacza-zająca na jajko nie będziecie mieć problemu. Potrzebny Wam będzie akryl, druty nr 3, no i dobre chęci.


No to do dzieła:
  • nabieramy 30 oczek i 2 pierwsze rzędy przerabiamy ściegiem francuskim (wszystkie oczka na prawo);
  • od rzędu 3 do 18 przerabiamy w rzędach nieparzystych oczka prawe, a w rzędach parzystych oczka lewe;
  • następnie 15 oczek zdejmujemy na pomocniczy drut, a drugie 15 przerabiamy w 14 rzędach ( rzędy nieparzyste oczka prawe, rzędy parzyste oczka lewe);
  • odcinamy nitkę i przeciągamy przez oczka i mocno zaciskamy;
  • identycznie przerabiamy oczka z drutu pomocniczego;

  • haftujemy oczy i nosek
  • zszywamy uszy
  • w rzędzie poniżej linii uszu przeciągamy nitkę, mocno ściskamy i zawiązujemy
  • zszywamy tył zajączka

  • robimy mały pomponik, przyszywamy i ocieplacz-zając gotowy. 


Proste, prawda? 
Gdyby w opisie było coś dla Was niejasnego, proszę pytajcie w komentarzach, chętnie odpowiem.


****
Mojego zająca zgłaszam na wielkanocne wyzwanie w KTM.


niedziela, 6 kwietnia 2014

Ciasto na niedzielę (wielkanocną) czyli mazurek kajmakowy.

Obowiązkowe ciasto na Święta Wielkanocne w moim domu. Ja sama nie przepadam za nim, ale mąż i syn to i owszem, bardzo lubią. Proste w wykonaniu, pyszne, ale ostrzegam - baaardzo słodkie. Sam spód można upiec kilka dni przed świętami.



Na blaszkę o wymiarach 33x20 cm potrzebujesz: 
  • 300 g mąki
  • 150 g masła
  • 80 g cukru
  • 3 żółtka ugotowane na twardo
  • 2 łyżki śmietany 18 %
Dodatkowo do posmarowania upieczonego spodu:
  • 150 g powideł lub dżemu porzeczkowego
  • 1 puszkę masy kajmakowej


Z mąki, masła, cukru, żółtek i śmietany zagniatamy kruche ciasto.   Zawijamy w folię i wstawiamy do lodówki na 1 godzinę. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkowujemy, przekładamy do blaszki, formujemy brzeg, nakłuwamy widelcem i pieczemy około 25 minut (do czasu aż będzie złociste) w temperaturze 180 C. 
Upieczony, zimny spód smarujemy dżemem i masą kajmakową.
A potem ozdabiamy, bo cały urok mazurków tkwi wszak w dekoracji  (i po cichu Wam powiem, że to w mazurkach lubię najbardziej:) ).

***
Miłej niedzieli.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...