Obserwatorzy

czwartek, 6 grudnia 2012

Szybciutko odpowiadam na pytania...

Już jakiś czas temu dostałam wyróżnienia od trzech przemiłych osóbek, którym bardzo dziękuję.Wybaczcie, że z takim opóźnieniem zamieszczam post z odpowiedziami na zadane przez Was pytania. A że nieładnie jest nie odpowiedzieć gdy się jest pytam, dlatego szybciutko odpowiadam....






Oto lista pytań od martuik78

1. czarny czy biały?
połączenie czarnego i białego czyli szary
2. pies czy kot?
pies
3. blondyn czy brunet?
brunet i koniecznie z niebieskimi oczami:)
4.kryminał czy komedia?
komedia
5. prowadzenie auta czy miejsce pasażera?
miejsce pasażera
6. dom czy mieszkanie?
mieszkam w mieszkaniu, ale marzę o domu
7. kawa czy herbata?
kawa, najlepiej czarna z cukrem
8. słodkie czy słone?
a to zależy
9. wiosna czy jesień?
jesień
10. ulubiony serial w tv?
nie oglądam seriali
11. opalanie czy zwiedzanie?
zdecydowanie zwiedzanie



A  to pytania od aulik

1) Czy lubisz czytać? Jaka jest Twoja ulubiona książka.
lubię, a ulubiona książka to "Mistrz i Małgorzata"
2) Na czym ostatnio byłaś w kinie?
rzadko chodzę do kina, a dobry film wolę obejrzeć w zaciszu domowym
3) Wolisz kawę czy herbatę?
kawę
4) Ile razy dziennie sprawdzasz pocztę na komputerze?
tę związaną z pracą często, własną raz góra dwa razy dziennie
5) Jakie jest Twoje ulubione miejsce wakacyjne?
gdziekolwiek byle z najbliższymi
6) Czy lubisz pierogi?
o tak, najbardziej ruskie
7) Ile czasu dziennie spędzasz przed monitorem? ;)
dużo
8) Pamiętasz jakąś wyliczankę z dzieciństwa?
Wpadła bomba do piwnicy napisała na tablicy SOS wściekły pies.
9) Ulubiona zupa, to...
cebulowa z grzankami
10) Czy pamiętasz pierwszy blog, na który trafiłaś w Internecie?
nie pamiętam
11) Dlaczego piszesz bloga?
piszę,ponieważ dla mnie blog jest swego rodzaju pamiętnikiem



I jeszcze od Libeelula

1.Ulubiona piosenka/kolęda Bożonarodzeniowa?
"Gdy śliczna Panna"
2.Święta w domu czy poza nim?
w domu, ale dla mnie "dom" oznacza to, że z rodziną
3.Sanki, narty czy snowboard?
sanki, córka nie odpuszcza:)
4.Choinka żywa czy sztuczna?
żywa, pachnąca lasem
5.Na Wigilii barszcz czy zupa grzybowa?
barszcz z uszkami
6.Ozdoby na choinkę kupujesz czy robisz ręcznie?
staram się robić ręcznie, różnie to wychodzi
7.Życzenia Świąteczne wysyłasz na tradycyjnych kartkach czy sms'em?
niestety coraz częściej sms-em
8.Prezenty przynosi Mikołaj czy mama?
w święta u mnie przynosi Aniołek
9.Ulubiony świąteczny kolor?
chyba czerwony
10.Zapach Świąt to..?
ooo dużo tych zapachów, bo i zapach grzybów i zapach kiszonej kapusty i zapach pierniczków i zapach pomarańczy...
11.Czy odpowiadanie na te pytania było przyjemnością czy męczarnią???
oczywiście, że przyjemnością


czwartek, 29 listopada 2012

6 grudnia, przybij piątkę Antosi.

Kochani,

Ciocia małej Antosi zwróciła się  do mnie z prośbą o publikację posta z apelem o pomoc dla swojej bratanicy.

Antosia, przeurocza, mała dziewczynka urodziła się  z obustronnym brakiem kości strzałkowych oraz poważnymi ubytkami i deformacjami stóp.
Jedynym ratunkiem przed amputacją obu nóżek jest operacja w USA, której podjął się dr Paley. 


Koszt operacji to 300.000,00 $.

 Dla rodziców Antosi to niewyobrażalne koszty, tym bardziej, że termin operacji wyznaczony jest na 

wrzesień 2013 r.

Kwota ogromna a czasu niewiele. 



6 grudnia każdy z nas może stać się św. Mikołajem. W ten dzień rusza akcja na rzecz ratowania nóżek dziewczynki.

Wystarczy przelać 5,00 zł na konto Antosi.

Więcej informacji oraz nr konta na stronie:

http://antoninawieczorek.pl/


Kochani to tylko 5,00 zł. 

Kwota niewielka, ale jeśli 

wiele osób wspomogłoby Antosię jest szansa, że 

dziewczynka uniknie amputacji nóżek.


Proszę przyłączcie się do akcji.


Pamiętajcie 6 grudnia - 5,00 zł dla Antosi !!!

niedziela, 18 listopada 2012

Zobaczyć radość dziecka o poranku...bezcenne.

Mam takie miejsce, do którego odkładam rzeczy niedokończone. Leży tam bombka karczoch, leżą śnieżynki szydełkowe i cierpliwie czekają na ukrochmalenie. Leży tam filc, z którego miałam uszyć torebkę i wełna czesankowa do filcowania, z której miałam zrobić kulki na korale a może na bransoletki. Nie pamiętam już. Leży materiał na siatki i zielona włóczka na szalik. Leżą hafty niedokończone i mulina. I leżał on...niedokończony miś. Wystarczył jeden wieczór, by miś "ożył". I jeden wieczór, by o poranku zobaczyć radość dziecka tak wielką jaką tylko dzieci potrafią okazać. 






piątek, 16 listopada 2012

Jesień w kolorach tęczy - kolor fioletowy.

To już ostatni kolor w zabawie u Ani . Myślałam, że na nim polegnę, bo w listopadzie jakoś mało tego fioletu dookoła mnie było. Kupiłam nawet bakłażany, bo fioletowe, ale okazały się modelami mało wdzięcznymi, bo na zdjęciach przy braku światła wyszły prawie czarne. Za to jako kolacja były wyborne. Cóż więc mi pozostało? Przeszukałam "archiwa" i padło na astry, u mnie w towarzystwie rusałek, najbardziej chyba jesienne kwiaty.

ASTRY





I jeszcze piosenka,która towarzyszy mi cały wieczór. Piękna kobieta, piękny głos...
Ode mnie dla Was:)
Dobrej nocy:)

sobota, 3 listopada 2012

Domowy kisiel z żurawin.

Już wiem, że ten smaczny i zdrowy deser będzie moim ulubionym deserem na jesienne i zimowe dni, a jego aromat i piękna barwa znakomicie ocieplą każdą szaro-burą chwilę... Do tej pory żurawina kojarzyła mi się jako dodatek do sera brie lub oscypka, albo w postaci suszonej w moim ulubionym musli. Kisiel robiłam i jadłam pierwszy raz w życiu, wyszedł pyszny, słodki, ale i kwaśny równocześnie.  Przepis pochodzi z bloga Łakomym okiem. Moja modyfikacja przepisu polegała na tym, że dodałam jeszcze jedną łyżkę cukru. Deser zrobiłam z myślą o mojej najmłodszej, chorej latorośli. Spróbowała łyżeczkę, powiedziała " nie ciem" i na tym skończyła. Mąż o deserze wyraził się, taki sobie. Ale ja z Synem zajadaliśmy się do ostatniej łyżeczki, tak nam smakował.



niedziela, 28 października 2012

Szydełkowo tym razem.

Czy u Was też sypnęło śniegiem? Świat za oknem wygląda pięknie, jakby go ktoś posypał cukrem-pudrem. Ale co z tego, ja jeszcze nie jestem gotowa na śnieg, na chłód i na zimę w ogóle.


***

W tym tygodniu zrobiłam na szydełku jesienny komplecik - czapkę i mini chustę dla mojej Zuzi. Robiąc czapkę i kokardkę korzystałam z tutorialu  i rad Justyny KLIK . Dziękuję Ci Justynko bardzo.
Zdjęcia kompleciku bez małej modelki niestety, bo zmogło nas jakieś choróbsko i nie jesteśmy fotogeniczne teraz. Ale uwierzcie mi, że Zuzia wygląda w nim słodko, choć na co dzień to mały łobuziak jest z niej.





Pozdrawiam Was ciepło.

poniedziałek, 22 października 2012

Jesień w kolorach tęczy - kolor niebieski.

I przyszła pora na kolor niebieski w zabawie u Ani. Czy jesień jest niebieska? Wczoraj wyruszyłam na poszukiwanie tego koloru. Rodzinny spacer, Skałki Twardowskiego i ....

Oto co znalazłam:

JESIENNE NIEBO 




A tu odbite w wodzie. 







Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego koloru :)

wtorek, 16 października 2012

Jesień w kolorach tęczy - kolor zielony.

Kolejny tydzień zabawy u Ani, i kolejny kolor...tym razem zielony. Jest to jeden z ulubionych moich kolorów. Może dlatego, że kojarzy mi się z naturą, ze świeżością, z nadzieją a może dlatego, że pasuje do moich brązowych oczu i włosów, które raz są kasztanowe a raz miodowe, a może dlatego, że gdzieś w genach odziedziczyłam sympatię do tego koloru (po tacie leśniku)? Zielenie, które lubię najbardziej to odcień khaki i ciemna , butelkowa. I taką można znaleźć w mojej szafie. 
A jeśli jesień i kolor zielony to nie może zabraknąć gruszek, które jesienią kuszą najbardziej swoim zmysłowym kształtem, pociągającym zapachem, a przede wszystkim niepowtarzalnym smakiem.

Oto moja propozycja:

GRUSZKA








środa, 10 października 2012

Jesień w kolorach tęczy - kolor żółty.

W tym tygodniu w zabawie u Ani występuje kolor żółty.  A na moich zdjęciach występuje ... nie, to nie jabłka, choć je przypomina...  to jest pigwa. Kupiłam ją wczoraj na Kleparzu, bo wyczytałam, że owoc ten posiada więcej witaminy C niż cytryna, że uodparnia, że wspomaga leczenie przeziębień, że poprawia apetyt i że w ogóle jest bardzo zdrowa... Ojczyzną pigwy jest podobno Gruzja, gdzie rośnie 75 gatunków tego owocu. Francuski łagodzą pigwą zmarszczki i ponoć biblijna Ewa tym owocem ( a nie jabłkiem) kusiła Adama. Wyczytałam też, że owoce pigwy są bardzo wonne, wydzielają zapach mający coś z pomarańczy i ananasa. Moje nie pachną niestety...szkoda... Pigwy nie da  się tak po prostu zerwać z drzewa i zjeść, ale świetnie nadaje się na kompoty, dżemy, konfitury, galaretki,nalewki i wina. Ja swoją kupiłam z myślą, że zrobię z niej konfiturę do herbaty, choć taka pigwowa naleweczka pewnie też jest pyszna...jak myślicie???

PIGWA




Ostatnio uśmiechnęło się do mnie szczęście i wygrałam candy u Marty . Listonosz zawitał do mojego domu w poniedziałek z przesyłką, a w niej prześliczna deska, która już wisi w mojej kuchni:)
Marto! DZIĘKUJĘ! ♥♥♥


wtorek, 2 października 2012

Jesień w kolorach tęczy - kolor pomarańczowy.

W tym tygodniu w zabawie u Ani  króluje kolor pomarańczowy. I pierwsza moja myśl, co ja pokażę??? Byle nie dynie...Szukałam i szukałam inspiracji i oprócz dyni nic nie znalazłam. Potem druga myśl, może by poszukać coś w starych zdjęciach. I znalazłam takie oto fotografie, sprzed trzynastu lat, robione jeszcze analogowym aparatem, a na nich las mojego taty, bo mój tata jest leśnikiem a raczej był, bo teraz jest już na emeryturze. 
Uwielbiam ten bukowy las o każdej porze roku. Wiosną, kiedy zachwyca swoją świeżą zielenią.  Latem, kiedy panuje w nim półmrok i niezmącona cisza, kiedy można się schować przed upałem w jego cieniu. Zimą, kiedy współgra z bielą śniegu, ale najbardziej  zachwyca mnie jesienią, kiedy staje się pomarańczowo - rudy, kiedy jego liście tworzą kobierzec, cudownie szeleszczący i cudownie miękki. 


Oto moja propozycja:

BUCZYNA







Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego koloru:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...