Obserwatorzy

niedziela, 23 marca 2014

Na słodko.

Czy u Was też po tej wspaniałej, słonecznej sobocie nastała pochmurna niedziela z pierwszym wiosennym deszczem? 


***

Dawno już nie pokazywałam haftu na swoim blogu.  Zatem dzisiaj haftowana siatka na zakupy. Powstała ona na  "słodkie wyzwanie" w Klubie Twórczych Mam.  Kolorystyka siatki różowo-fioletowa, bo kojarzy mi się ze słodkim kremem na ciastku, słodkimi lodami, słodkimi małymi dziewczynkami,ale złamana odrobiną zieleni, by nie zemdliło od nadmiaru tej słodyczy. 












I jak Wam się podoba?



czwartek, 20 marca 2014

Mała zapowiedź.

Lubię kolor szary. I nic na to nie poradzę. Nic nie poradzę też na to, że kiedy wchodzę do pasmanterii oglądam kolorowe włóczki, które nie powiem, bardzo mi się podobają, a i tak kupuję...szare. Dzisiaj mała zapowiedź mojego ostatniego dziergadełka, szarego oczywiście, które cierpliwie czeka na wykończenie.


niedziela, 9 marca 2014

Domowa piekarenka.

Od kiedy zostałam obdarowana przez moją koleżankę zakwasem i przepisem na najłatwiejszy chleb na świecie, mój dom w sobotę zamienia się w domową piekarenkę. Oj, jak wtedy pachnie... Domowy chleb wymaga cierpliwości i czasu . Pierwszy raz piekłam z wielkimi obawami, nie mając zupełnie zaufania do siebie, z połowy porcji, mimo, że koleżanka zapewniała, że na pewno mi wyjdzie. I wyszedł. Smak ciepłego jeszcze chleba z masłem wart był poświęconego czasu i wynagrodził wszystkie obawy.






Teraz piekę już bez obaw, za to z pasją, dwa duże chleby, które wystarczają nam na cały tydzień, do następnego pieczenia. Z ulubionymi dodatkami jak słonecznik czy dynia. Chleby długo zachowują świeżość, bo przechowuję je w lnianej siatce chlebowej. Siatką taką zostałam obdarowana przez Izę. Koniecznie zajrzyjcie do niej i zobaczcie jakie piękne cuda Iza szyje.




*********************

Kochani,

Dobrego tygodnia Wam życzę. Ciepłego i wiosennego. A dowodem na to, że wiosna się zbliża, niech będzie bukiecik podbiałów, który dostałam dzisiaj od Zuzi. Dla mnie to pierwsze wiosenne kwiaty.




Pozdrawiam ciepło:)

sobota, 22 lutego 2014

Ciasto na niedzielę czyli szarlotka sypana.

Lubię ciasta, których przygotowanie nie zajmuje wiele czasu i które można przygotować z 3,5-letnią pomocnicą. Szarlotkę sypaną do takich zdecydowanie można zaliczyć. Przepis na to ciasto pewnie znacie. A jeśli nie to podaję składniki na blaszkę o wymiarach 33x20 cm:
  • 2 szklanki mąki
  • 2 szklanki kaszy manny
  • niepełna szklanka cukru
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 kg kwaśnych, soczystych jabłek
  • cynamon
  • kostka masła
  • cukier puder


Sypkie składniki mała pomocnica miesza mając przy tym wielką frajdę i dzieli na trzy porcje. W tym czasie ja obieram jabłka i ścieram je na tarce o dużych oczkach. Blaszkę wykładam papierem do pieczenia, a mała pomocnica na dno wysypuje pierwszą warstwę suchych składników, na nich rozkładam połowę jabłek i posypuję cynamonem, mała pomocnica sypie kolejną warstwę a ja znów jabłka i cynamon, na wierz mała pomocnica sypie ostatnią porcję a ja ścieram masło. Piekę około godziny w piekarniku nagrzanym na 180 stopni. Upieczone cisto posypuję cukrem pudrem.


Miłej niedzieli:)

niedziela, 2 lutego 2014

Perełki czasu.

Perełki czasu. Przedmioty z duszą. Lubicie? Był czas, kiedy nie przywiązywałam większej wagi do starych przedmiotów. Z upływem lat widzę, że staję się coraz bardziej sentymentalna i coraz większą stanowią dla mnie wartość. Czarny, zakurzony przedmiot z poprzedniego postu to gramofon walizkowy. Rodzinna pamiątka. Uwierzycie, że działa.








Miłej niedzieli kochani.

środa, 8 stycznia 2014

Nowy Rok i poduszka w kolorze blue.

Witajcie w nowym 2014 roku. Jak ten czas szybko leci. Już styczeń. Jestem osobą, która nie ma w zwyczaju wymyślania postanowień noworocznych, ale w tym roku zrobiłam wyjątek. I tak, moje postanowienia na nowy rok to nie tracić czasu i pieniędzy, więcej czytać książek , odważyć się i w końcu ubiec chleb...Mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować.
Za oknem widok  zupełnie niestyczniowy, i temperatura niestyczniowa. Słoneczko tak pięknie zaglądało dziś do mieszkania,  że aż żal byłoby z tego nie skorzystać, dlatego zrobiłam małą  sesję zdjęciową mojej szydełkowej poduszce w kolorze blue.  Tak zapowiadała się na początku klik . A tak wygląda teraz po skończeniu i pewnie zadomowi się w pokoju syna.







Oprócz poduszki w sesji udział wzięli: pędzel, słoik i tajemniczy, zakurzony,czarny przedmiot. Jak myślicie, co to jest ?

sobota, 28 grudnia 2013

Czapka - sowa i komin do kompletu.

Komplet szary, mięciutki i ciepły. Dziergany na drutach, podwójną nitką. Sowę na czapce robiłam bez schematu, wzorując się jedynie na tych zdjęciach  klik. Trochę trwało zanim ją wydziergałam, próbowałam i próbowałam, prułam, znów próbowałam i znów prułam...ale jest i tak prezentuje się na mojej małej modelce.






Kochani!!! Dziękuję za wszystkie świąteczne życzenia:)
Życzę Wam wspaniałego Nowego Roku:)

niedziela, 8 grudnia 2013

Słodkie misie czyli ozdób choinkowych ciąg dalszy.

Koniec tygodnia minął mi na chorowaniu, dopadła mnie paskudna angina. Ale na wspomnienie tego co działo się w piątek i sobotę, kiedy hulał Ksawery, kiedy wyjście z domu groziło urwaniem głowy, to chorowanie teraz wydaje mi się wybawieniem(zwłaszcza, że antybiotyk szybko zadziałał).
 
***
 
Chorując w domowym zaciszu, popijając herbatę z cytryną i wsłuchując się w wiatr za oknem, powstały kolejne ozdoby na choinkę, tym razem misie. A wszystko za sprawą Martyny i tego wzoru . Wzór niby prosty, jednak wykonanie misiów jest bardzo czasochłonne. Ja dla ułatwienia uszy wykonałam na szydełku. I miałam niby poprzestać na dwóch - w czerwonym i w białym sweterku. Jednak kiedy te dwa zobaczyła moja Zuzia i zapytała czy zrobię następne, a na moje "nie" zrobiła smutną minkę, co było począć? Tylko jedno...zrobić kolejnego...i kolejnego...

 
w niebieskim sweterku...


i w paski...




I tak powstała rodzinka 10 misiaczków (jeden już wisi na choince w przedszkolu Zuzi).
 
 
 
A Wam jak idą przygotowania do świąt? Pieczecie pierniczki? Robicie ozdoby? A może kleicie już uszka do wigilijnego barszczu? 



niedziela, 24 listopada 2013

Ruszyłam z produkcją.

Zwolenniczką dekoracji świątecznych w listopadzie raczej nie jestem, ale w tym roku tak się zdarzyło, że zaczynam dużo wcześniej przygotowania do Bożego Narodzenia. I tak pewnie nie zdążę ze wszystkim co sobie zaplanowałam. 
A dzisiaj malutka zapowiedź tego, jakie kolory i jakie ozdoby będą w grudniu panować u nas - przede wszystkim ręcznie zrobione, dużo czerwieni i bieli.







Tutaj, dla zainteresowanych KLIK filmik jak zrobić muchomorka na szydełku.

Cieszę się ogromnie, że mimo mojej nieobecności zaglądacie tu nadal:) Dziękuję.

piątek, 27 września 2013

W kolorze blue.

Zapowiada mi się szydełkowy weekend w kolorze blue :)




A Wy lubicie kolor niebieski?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...